Za kilka tygodni otworzy się dla nas otworem niemiecki rynek pracy. Już od jakiegoś czasu możemy się natknąć na liczne ogłoszenia, poszukujące polskich pracowników do prac w ogrodnictwie i rolnictwie. Te dwie branże zareagowały najwcześniej, ponieważ mają charakter wybitnie sezonowy. Ale to nie jedyne oferty dla rodaków. Na Śląsku ukazało się ogłoszenie, nawołujące do podjęcia pracy w usługach. Co najważniejsze, nie potrzeba znajomości języka niemieckiego. Kłania się branża b2b, która opiera się na kontakcie z klientem, najczęściej za pomocą internetu i komputera. Serwisy niemieckich firm, zajmujące się polskim rynkiem, właśnie zamieściły takie ogłoszenie. Taka forma usług jest w Niemczech bardzo popularna. Nic dziwnego, bowiem działania b2b przyczyniają się do zwiększenia zysków a zmniejszenia kosztów, przez co niemieckie firmy ciągle są konkurencyjne na całym świecie. Przewiduje się, że do Niemiec może wyjechać za pracą ponad półtora miliona rodaków. Jeśli podejrzenia się sprawdzą, będziemy świadkami drugiej fali emigracji zarobkowej. Pierwszą widzieliśmy jak płynęła do Anglii i Irlandii. ZA kilka tygodni okaże się, czy takie przewidywania były słuszne.